|
|
 |
Rano wstałem, wykąpałem sie i wbiłem na kompa. Shelder napisał czy idę na chrabąszcze (RS), no to loguję się na postać i se zabijamy nagle Ja, Papryk, Rafles, Ryśta i Shelder zgadaliśmy się że o 13:00 wychodzimy na dwór... Wychodzę, Papryka siedzi sam na ławce a Ryśta z Raflesem grali w piłę bo akurat przyszli Rychu ze Skorkiem Noto zagadałem do Papryki i poszliśmy do sklepu, wracamy ,a oni dalej grają. Siedzimy, myślimy myślimy.... Idziemy na pola!

Więc łazimy łazimy rzucaliśmy jakimiś kijami, waliliśmy butelkę XD Jak dzieci neo aż w końcu mowa o powrocie, każdy chce wracać inną drogą... No dobra poszliśmy moją i spotkaliśmy Weronikę, w sukieneczce )))) ) )) Laska się zrobiła ) Cześć, Cześć i poszliśmy dalej wracamy na plac a tam nikogo nie ma Noto se usiadaliśmy na ławkę i gadaliśmy. ryśta z okna wyskoczył i darł się że zaraz wyjdzie. Przyczłapał się ale i tak po krótkim czasie na chatę wbiliśmy.
Ja tam na kompie sobie trochę posiedziałem i o 16:45 przyszła pomnie Agnieszka i zapytała się czy wyjdę. Ja nie wyszedłem bo miałem właśnie na rower z bratem iść )

Więc po kilku minutach wyjechaliśmy z klatki i po polach z błotem se zapitalaliśmy. Po rowerach ja zostałem na dworze, a Daniel pojechał do domu.
Najpierw zagraliśmy w kluchy, potem w meczyka i na koniec jak się ściemniło to z całym bydłem poszliśmy na 2 plac bawić się w chowanego. Padały oferty hitle*a ale i tak sie nie bawiliśmy.
Wygrzebaliśmy ze śmietnika wielkie kartony i sie za nimi chowaliśmy idąc jak czołg <hahahaha> bk była. 
Zrobiło się późno to wszyscy na chaty...
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Stroną już się nie opiekuję. Administrator |
|
|
 |
|
| |
|
|