|
|
 |
Z rana przyszedł po mnie Paweł, lekkie problemy z domofonem ale jakoś się skapłem że przyszedł Poszliśmy do szkoły, było nas 15 bo reszta pojechała do elektrociepłowni, lekcje jakoś mijały i nie było nic ciężkiego ani nudnego. Plastyki nie mieliśmy, papaja nie było. Patros z Nikodemem zwiali do kafejki gdzie jakieś dziecko podobno cały czas resetowało kompa XD Po szkole, przyszedłem do domu zjadłem obiad usiadłem na sekundkę na kompa. O 17:30 mieliśmy wszyscy wyjść na dwór, tak sobie myślę czy ja mam po nich iść czy przyjdą po mnie... Spojrzałem na okno a tam Paweł i Shelder pod Raflesa klatką, otworzyłem okno i zapytałem czy mam już wychodzić, łysy powiedział że tak. Szybko założyłem "bambosze" i przy okazji napisałem do Kacpra że ma też wyjść. Wszyscy w piątkę poszliśmy w kierunku budowy TESCO i na końcu ulicy Paweł z Raflesem poszli powoli robić ognisko, a ja shelder i kolro biegliśmy po patrosa Wyszedł i doszliśmy do Rafała i Pawła na ognisko Co chwile dorzucali jakieś małe gałązki, aż w końcu ktoś zepsuł kamienie które były dookoła XD Wtedy zrobiliśmy nowy placyk i tam rozpalili ogień, znowu zabawa z chrustem i później debile wzięli takie lekkie, puste patyki, podpalali i wciągali dym XD XD Zabraliśmy tyłki i wracaliśmy w naszą stronę, oczywiście Paweł z Shelderem się po dupczyli w ich ulubionym miejscu, kilka placków było (fotki). Przed 20 byliśmy w domu 
ZDJĘCIA;
Najlepiej będzie jak anjpierw przeczytasz a później dopiero oglądniesz fotki 















KONIEC 
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Stroną już się nie opiekuję. Administrator |
|
|
 |
|
| |
|
|